Szakszuka to danie, które podbija serca smakoszy na całym świecie. Proste, szybkie i niezwykle aromatyczne. Wystarczy kilka składników, by w kilkanaście minut przygotować sycący posiłek. Idealnie sprawdzi się na śniadanie, obiad czy kolację. Jego korzenie sięgają Bliskiego Wschodu, ale dziś jest popularne w wielu kuchniach. Nie wymaga skomplikowanych technik ani drogich produktów. To właśnie dlatego tak często gości na naszych stołach.
Pierwszy raz spróbowaliśmy szakszuki podczas podróży do Izraela. Od tamtej pory stała się naszym ulubionym daniem na leniwe weekendy. Ciepłe, pikantne i pełne smaku. Wystarczy spojrzeć na złociste jajka pływające w gęstym sosie pomidorowym. Do tego chrupiący chleb, który chłonie cały aromat. Trudno się oprzeć.
Skąd wzięła się szakszuka?
Szakszuka ma długą historię, ale jej dokładne pochodzenie jest trudne do ustalenia. Niektórzy twierdzą, że wywodzi się z Tunezji. Inni upatrują jej korzeni w Libii czy Jemenie. Bez względu na miejsce narodzin, danie to stało się symbolem kuchni izraelskiej. W Tel Awiwie czy Jerozolimie jest podawane w każdej restauracji. W Polsce zyskało popularność dzięki prostocie i wyrazistemu smakowi.
Nazwa „szakszuka” pochodzi z arabskiego i oznacza „pomieszane”. Odnosi się do sposobu przygotowania potrawy. Wszystkie składniki są bowiem gotowane razem w jednym naczyniu. Tradycyjnie przyrządzano ją z resztek warzyw i jaj. Dziś istnieje wiele jej odmian, ale baza pozostaje ta sama.
Co będzie nam potrzebne?
Podstawowa wersja szakszuki składa się z kilku prostych składników. Główną rolę odgrywają pomidory, papryka, cebula i jajka. Do tego przyprawy: kmin rzymski, papryka w proszku i chili. Niektórzy dodają też czosnek, kolendrę czy natkę pietruszki. Wszystko zależy od upodobań.
Najlepiej użyć dojrzałych, soczystych pomidorów. Można je zastąpić przecierem lub konserwowanymi pomidorami. Ważne, by sos był gęsty i aromatyczny. Jajka powinny być świeże, a ich żółtka – płynne. Chleb, najlepiej pita lub bagietka, jest obowiązkowym dodatkiem. To on sprawia, że danie staje się jeszcze bardziej sycące.
Jak przygotować idealną szakszukę?
Zaczynamy od podsmażenia cebuli i papryki na oliwie. Następnie dodajemy pomidory i przyprawy. Całość dusimy, aż sos zgęstnieje. Wtedy tworzymy małe zagłębienia, w które wbijamy jajka. Przykrywamy patelnię i czekamy, aż białka się zetną. Żółtka powinny pozostać płynne. Jeżeli boimy się eksperymentów, możemy do gotowego sosy pomidorowego dodać jajka ugotowane na półtwardo.
Kluczem do sukcesu jest odpowiednia temperatura. Nie może być za gorąco, by jajka się nie spaliły. Nie wolno też za często mieszać, by nie zniszczyć struktury. Najlepiej użyć patelni z grubym dnem. Dzięki temu składniki będą się równomiernie gotować.
Warianty szakszuki – każdy znajdzie coś dla siebie
Klasyczna szakszuka to dopiero początek. Można ją wzbogacić o różne dodatki. Popularne są wersje z feta, szpinakiem czy kiełbasą. Miłośnicy ostrych smaków dodają więcej chili. Wegetarianie mogą dodać ciecierzycę lub bakłażana. Każda modyfikacja nadaje daniu nowy charakter.
Warto eksperymentować z przyprawami. Czasem wystarczy szczypta kurkumy lub kardamonu. Innym razem można spróbować z harissą lub tahini. Szakszuka świetnie komponuje się też z awokado czy oliwkami. Wszystko zależy od naszej kreatywności.
Kiedy podawać szakszukę?
Choć często jest traktowana jako śniadaniowa potrawa, szakszuka sprawdzi się o każdej porze. Na obiad można podać ją z sałatką i hummusem. Wieczorem zaspokoi głód po ciężkim dniu. Jest też idealna na brunche z przyjaciółmi.
Danie to świetnie smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno. Można je przygotować dzień wcześniej i podgrzać. Smakuje jeszcze lepiej, gdy składniki się przełożą. Wystarczy tylko odgrzać na wolnym ogniu.
Dlaczego warto spróbować szakszuki?
Szakszuka to nie tylko pyszne, ale i zdrowe danie. Pomidory są bogate w likopen, a jajka dostarczają białka. Papryka zawiera witaminę C, a oliwa z oliwek – zdrowe tłuszcze. To pożywny posiłek, który doda energii na cały dzień.
Przygotowanie szakszuki to też doskonały sposób na wykorzystanie resztek. Zamiast wyrzucać warzywa, można je przerobić na aromatyczny sos. To danie uczy oszczędności i kreatywności w kuchni.



