Problem pomarańczowej skórki dotyczy niemal każdej z nas. Często zastanawiamy się, dlaczego nasza skóra traci dawną gładkość. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie różnicy między cellulitem wodnym a tłuszczowym.
Czym charakteryzuje się odmiana wodna
Cellulit wodny powstaje głównie przez problemy z krążeniem krwi i limfy. Nasz organizm zatrzymuje wtedy nadmiar wody oraz toksyn w tkankach. Często zauważamy to zjawisko, gdy prowadzimy siedzący tryb życia. Problemy hormonalne, szczególnie nadmiar estrogenów, również sprzyjają takim obrzękom. Dieta bogata w sól i przetworzone produkty dodatkowo nasila ten stan. Ten rodzaj problemu dotyka nawet bardzo szczupłe i aktywne fizycznie osoby.
Początkowo te drobne zmiany mogą być dla nas niemal niewidoczne. Dostrzegamy je zazwyczaj dopiero po mocniejszym ściśnięciu fałdu naszej skóry. Często towarzyszy nam wtedy nieprzyjemne uczucie ciężkości nóg. Skóra w dotyku wydaje się nam miękka i lekko opuchnięta. Czasami bywa też chłodniejsza w miejscach występowania nierówności. Charakterystyczne jest to, że wygląd skóry nie zmienia się przy zmianie pozycji ciała.
Jak powstaje tłuszczowa odmiana cellulitu
Cellulit tłuszczowy ma zupełnie inne podłoże powstawania. Jest on efektem nadmiernego rozrostu komórek tłuszczowych pod naszą skórą. Te powiększone komórki, zwane adipocytami, tworzą wyczuwalne i twarde grudki. Często borykamy się z nim przy nadwadze lub po nagłym wahaniu wagi. Brak aktywności fizycznej powoduje, że nasze mięśnie wyraźnie wiotczeją. Wtedy tkanka tłuszczowa łatwiej wypycha się na zewnątrz. Nierzadko ten typ rozwija się z nieleczonej wcześniej formy wodnej cellulitu.
Rozpoznajemy cellulit tłuszczowy w praktyce
W tym przypadku nierówności są widoczne gołym okiem niezależnie od pozycji. Skóra przypomina pofałdowaną strukturę, która przemieszcza się przy naszym ruchu. Pod palcami można wyczuć wyraźne zgrubienia oraz twardsze guzki. W zaawansowanym stadium możemy odczuwać ból podczas uciskania tych miejsc. Dzieje się tak, ponieważ rozrośnięta tkanka mocno uciska naczynia oraz nerwy. Skóra traci swoją elastyczność i staje się wyraźnie szorstka.
Możemy samodzielnie wykonać prosty test palpacyjny w domu. Chwyćmy fałd skóry na udzie między kciuk a palce. Jeśli tkanki mocno przylegają do mięśni, prawdopodobnie mamy cellulit wodny. Gdy struktura jest luźniejsza i bardziej lejąca, stawiamy na tłuszczowy. Pamiętajmy o obserwowaniu opuchlizny, która narasta pod koniec dnia. To typowy sygnał, że nasz organizm magazynuje nadmiar płynów.
Jak skutecznie dbać o naszą skórę
Walka z tymi niedoskonałościami wymaga od nas kompleksowego działania. Przy problemach wodnych powinnyśmy zadbać o właściwe nawodnienie organizmu. Picie dużej ilości wody pomaga paradoksalnie pozbyć się jej nadmiaru. Musimy też ograniczyć spożycie soli oraz wysoko przetworzonej żywności. Pomocne okażą się masaże szczotką na sucho lub bańką chińską. Takie zabiegi świetnie poprawiają krążenie krwi i drenaż limfy.Przy cellulicie tłuszczowym konieczne jest wprowadzenie regularnego treningu. Najlepsze efekty daje nam połączenie ćwiczeń siłowych z kardio. Budujemy w ten sposób mięśnie, które napinają skórę od wewnątrz. Ważne jest też utrzymywanie deficytu kalorycznego dla redukcji tłuszczu. Możemy wspierać się profesjonalnymi zabiegami, takimi jak endermologia czy karboksyterapia. Systematyczność jest tu naszym najważniejszym sojusznikiem w drodze do celu.



