Jeden błąd i koniec z autofagią. Przyprawy zakazane w ścisłym poście dr Dąbrowskiej

Planujemy ścisły post dr Dąbrowskiej i musimy dokładnie sprawdzić zawartość naszych szafek kuchennych. Wykluczamy wiele popularnych dodatków, które zazwyczaj nadają smak naszym ulubionym potrawom. Dobór odpowiednich przypraw jest kluczowy dla utrzymania stanu odżywiania wewnętrznego. Często zapominamy, że nawet drobne dodatki mogą zatrzymać proces regeneracji komórek. Musimy być świadomi, że niektóre aromaty mogą przerwać naszą kurację.

Chemia na talerzu to wróg numer jeden

Musimy pożegnać się ze wszystkimi gotowymi mieszankami przypraw zawierającymi glutaminian sodu. Te popularne dodatki są surowo zabronione, ponieważ zawierają chemiczne polepszacze smaku. Nasz organizm potrzebuje odpoczynku od sztucznych substancji, aby rozpocząć proces detoksykacji. Uważnie czytamy etykiety na każdym opakowaniu, aby uniknąć ukrytych konserwantów. Nawet niewielka ilość polepszacza może zakłócić naturalny mechanizm autofagii. Unikamy również wszelkich przypraw z dodatkiem sztucznych aromatów lub syntetycznych barwników. Nasza kuchnia musi stać się teraz całkowicie wolna od zbędnej chemii spożywczej.

Ukryty cukier i słodziki

Cukier pod każdą postacią jest całkowicie zakazany podczas trwania ścisłego postu. Starajmy się eliminować cukier biały, trzcinowy, a także naturalne zamienniki, jak ksylitol czy miód. Musimy bardzo uważać na herbatki owocowe, które często zawierają dodany cukier. Dodanie słodzików lub syropów do napojów natychmiast przerywa stan odżywiania endogennego. Unikajmy także owoców suszonych, które mogą być konserwowane cukrem lub siarką. Naszym celem jest zresetowanie kubków smakowych i cieszenie się naturalnym aromatem roślin. Słodki smak na talerzu to sygnał do przerwania procesu samoleczenia.

Tłuszcze i gotowe sosy

W fazie postu właściwego nie możemy używać żadnych olejów, margaryn ani zdrowej oliwy. Tłuszcze to niedozwolone dodatki uniemożliwiające ciału przejście na zapasy wewnętrzne. Zrezygnujemy z majonezu, śmietany oraz musztardy, które często posiadają w składzie zakazane składniki. Gotowe sosy ze sklepu są wykluczone ze względu na ich przetworzony skład. Nawet sos sojowy nie jest przez nas używany podczas trwania kuracji. Zamiast tego doprawiamy potrawy sokiem z cytryny oraz wysokiej jakości solą morską. Czysta sól bez antyzbrylaczy to nasz jedyny dopuszczalny dodatek mineralny.

Uważność przy wyborze dodatków

Musimy zachować ostrożność przy wyborze dodatków, które wydają się pozornie zdrowe. Musztarda i różne pasty przyprawowe często skrywają w sobie ocet spirytusowy lub cukier. Unikamy również kostek rosołowych, które zazwyczaj są produktami wysoko przetworzonymi. Same zioła są naszymi sprzymierzeńcami, o ile są wolne od zbędnych domieszek. Zawsze wybierajmy pojedyncze przyprawy zamiast wieloskładnikowych kompozycji dostępnych w sklepach. Dzięki temu mamy pewność, że na nasz talerz nie trafi żadna zakazana substancja. Ścisłe przestrzeganie tych prostych zasad gwarantuje nam pełny sukces w procesie oczyszczania.

Podziel się swoją opinią