Żywokost lekarski to niezwykła roślina, którą nasi przodkowie nazywali dumnie żywicielem kości. Dzisiaj chętnie wracamy do tych tradycyjnych receptur, aby wspomóc regenerację naszych tkanek. Zobacz, jak można samodzielnie przyrządzić maść, która przyniesie ulgę stawom i zadba o skórę. To proste i skuteczne lekarstwo z darów natury, które warto mieć w swojej domowej apteczce.
Składniki ukryte w ciemnym korzeniu
Korzeń żywokostu to skarbnica alantoiny, która stymuluje podziały komórkowe i regenerację tkanek. Znajdziemy w nim także cenne śluzy roślinne, garbniki oraz kwasy organiczne o działaniu przeciwzapalnym. Musimy jednak pamiętać o bardzo ważnej zasadzie bezpieczeństwa podczas pracy z tym ziołem. Żywokostu nigdy nie wolno nam spożywać doustnie ze względu na zawartość toksycznych alkaloidów. Substancje te mogą poważnie uszkodzić naszą wątrobę, a nawet wykazywać działanie rakotwórcze. Naszą domową maść stosujmy zatem wyłącznie zewnętrznie na nieuszkodzoną skórę. Tak przygotowany preparat będzie bezpiecznym i niezwykle mocnym wsparciem dla naszego organizmu.
Jak zdobyć i przygotować surowiec
Najlepszy korzeń żywokostu zbieramy późną jesienią po obumarciu części nadziemnej lub wczesną wiosną. W tych okresach spoczynku roślina gromadzi w swoich organach spichrzowych najwięcej związków aktywnych. Szukajmy go na wilgotnych łąkach, brzegach rzek oraz w pobliżu podmokłych rowów. Wykopane korzenie powinny być twarde i charakteryzować się ciemnobrązową skórką. Po wykopaniu musimy je bardzo dokładnie wyszorować pod bieżącą wodą przy użyciu twardej szczotki. Następnie starannie osuszamy surowiec ręcznikiem papierowym, aby uniknąć wprowadzenia wody do tłuszczu. Świeży korzeń należy obrać ze skórki, skrobiąc go nożem przed dalszą obróbką. Surowiec rozdrabniamy niezwłocznie po zbiorze, gdyż wyschnięty staje się ekstremalnie twardy i trudny w przetworzeniu. Do tego celu możemy użyć blendera o wysokiej mocy, tarki lub maszynki do mięsa.
Skuteczna metoda z wykorzystaniem gliceryny
Najbardziej wartościową maść przygotujemy, łącząc wyciąg wodno-alkoholowy z wybraną bazą tłuszczową. Na początku przyrządzamy tak zwany gliceryt, który pozwoli nam wydobyć składniki nierozpuszczalne w oleju. Rozdrobniony korzeń skrapiamy obficie spirytusem lub mocną wódką, co pomoże otworzyć struktury komórkowe. Po krótkim czasie masę zalewamy czystą gliceryną roślinną w słoiku i dokładnie mieszamy. Taką miksturę odstawiamy na 2 do 4 tygodni w ciemne i ciepłe miejsce. Musimy codziennie energicznie potrząsać słoikiem, co znacząco usprawni proces ekstrakcji. Gotowy wyciąg musimy mocno odcisnąć przez poczwórnie złożoną gazę lub gęste sitko. Uzyskany płyn łączymy teraz z bazą, którą może być smalec gęsi, wieprzowy lub masło shea. Aby obie fazy trwale się połączyły, koniecznie dodajemy lanolinę jako naturalny emulgator. Tłuszcze rozpuszczamy w kąpieli wodnej w temperaturze nieprzekraczającej 60 stopni Celsjusza. Do ciepłej bazy wlewamy nasz gliceryt i blendujemy całość, aż powstanie jednolita emulsja.
Prostszy sposób na domowe mazidło
Jeśli nie mamy pod ręką gliceryny, możemy zastosować tradycyjną metodę ekstrakcji bezpośrednio w tłuszczu. Kilka świeżych korzeni żywokostu pociętych na mniejsze kawałki wkładamy do garnka. Zalewamy je czystym smalcem i podgrzewamy na bardzo małym ogniu przez około 2 godziny. Musimy bardzo uważać, aby nie dopuścić do wrzenia mieszaniny i nie spalić cennego surowca. Miksturę odstawiamy na całą noc, a następnego dnia ponownie ją lekko ogrzewamy. Ciepłą maść przecedzamy przez ściereczkę bezpośrednio do wyparzonych słoiczków.
Przechowywanie i zasady stosowania
Naszą gotową maść żywokostową musimy obowiązkowo przechowywać w lodówce. W niskiej temperaturze zachowa ona swoje właściwości lecznicze przez okres kilku miesięcy. Przed pierwszą aplikacją zawsze wykonujemy próbę uczuleniową na małym fragmencie skóry. Preparat wcieramy delikatnie w bolące miejsca 2 lub trzy 3 dziennie. Pamiętajmy, że żywokostu nie wolno nam nakładać na rany otwarte ani rozległe owrzodzenia. Kuracja zewnętrzna tym środkiem nie powinna trwać dłużej niż 10 dni do 6 tygodni w roku. Domowy specyfik ma ciemny kolor i może poplamić nasze ubrania oraz pościel.



